Republika

"Republika marzeń"

Od kilku tygodni na naszym rynku muzycznym ogromne sukcesy odnosi najnowsza płyta Republiki - Masakra. Wielbiciele zespołu musieli na nią czekać aż trzy lata, czyli od czasu ukazania się albumu Republika marzeń. Warto więc może przy tej   okazji i przypomnieć ten album sprzed trzech lat. Wtedy również premiera płyty zespołu Grzegorza Ciechowskiego stała się bardzo ważnym wydarzeniem w naszym krajowym życiu  muzycznym. Nie ulega wątpliwości, że sukces, jaki wówczas odniósł album Republiki był jak najbardziej uzasadniony. 

Przez wiele tygodni nie opuszczał on mojego kompaktu, a dzisiaj również wróciłem do niego z prawdziwą przyjemnością. Przede wszystkim stało się to za sprawą kompozycji lidera, który po raz kolejny udowodnił, że potrafi napisać świetny, choć nie do końca przebojowy materiał. Przede wszystkim zwracam tu uwagę na przepiękny, ascetyczny Celibat z wspaniałym wstępem na organach. W tym miejscu chciałem pochwalić zespół za genialny pomysł wprowadzenia chóralnych, ?zakonnych? głosów w refrenie. Równie świetna koncepcja towarzyszyła utworowi Jestem poławiaczem pereł, z zaskakującym głosem, powtarzającym słowa refrenu. Poza tym pozostają jeszcze dwa wielkie przeboje. Pierwszy z nich stanowi rodzaj swoistego hymnu zespołu - Republika marzeń, zaś drugi to doskonale znany Zapytaj czy cię kocham z solową partią Ciechowskiego na flecie.

Republika nie zawodzi także jeżeli chodzi o teksty. Wszystkie one zostały spisane przez naszego kochanego Obywatela G. C. (zresztą jak zwykle). Obok zaskakujących odwołań do klasyki literatury światowej (Józef K)., pojawiają się doskonałe obserwacje rzeczywistości. Do drugiego grona zaliczyłbym bez wątpienia utwór W końcu, starający się uchwycić moment przejścia między dzieciństwem a życiem dorosłym. To według mnie jedna z najlepszych kompozycji w całej karierze zespołu.

Republika marzeń to album, który na pewno warto przesłuchać. Myślę, że nie może on znudzić każdego słuchacza, bowiem zawiera utwory o skrajnie różnym charakterze. Obok ostrych, rockowych Synonimów pojawiają się tu spokojne kompozycje takie, jak Trzeba uśpić psa, czy też Jej brzuch. Co więcej, mimo tej różnorodności płyta nie traci nic na spójności, a to za sprawą tak charakterystycznego głosu Grzegorza Ciechowskiego.

Na zakończenie zacytuję tytułowy utwór:

REPUBLIKA
REPUBLIKA MARZEŃ
REPUBLIKA
OTO CZEGO PRAGNĘ

Cyryl